
VOICE and VILLAS 2025
O projekcie...
SAXandVILLAS 2025
O projekcie...Biblioteka
O projekcie...
Willa Lentza 3D
Obejrzyj...Najbliższe wydarzenia
Dziś, Śr, 04/02
Aktualności

Relacja z koncertu
Juvenum Hortus. Koncert Janka Pentza.
20.09.2025 Willa Lentza po raz kolejny rozbrzmiała niezwykłą muzyką 🎶✨. Podczas wernisażu wystawy Przemysł w polskim Szczecinie 💫🏭 publiczność miała okazję usłyszeć Janka Pentza – jednego z najbardziej intrygujących gitarzystów akustycznych młodego pokolenia🎸.

Relacja z wydarzeń
Wernisaż wystawy Dziedzictwo Szczecina 2.0. Przemysł w polskim Szczecinie. Finisaż Zdzisław Beksiński. Od fotografii do fotomontażu komputerowego
✨ 20 września 2025 roku w Willi Lentza odbył się niezwykły wieczór pełen sztuki, wspomnień i muzyki 🎨🎶🏛️

Relacja z koncertu
Ikony kultury. Jerome Kern. Marc Secara & Band – A Fine Romance.
W piątkowy wieczór, 19 września 2025, Willa Lentza rozbrzmiała ponadczasowymi melodiami Jerome'a Kerna, prezentowanymi przez wyjątkowego wokalistę Marca Secarę i jego berliński zespół ⭐. Ten artysta, nazywany „piosenkarzem, który potrafi latać swoim głosem” 🕊️, zabrał publiczność w emocjonującą podróż przez takie klasyki jak „The Way You Look Tonight”, „Smoke Gets in Your Eyes” oraz tytułowe „A Fine Romance” 💕🎼.

Felieton | Autor: Marek Szymański
Luźne rozważania cz. I
Mając małe dzieci, w ostatnich latach codziennie wieczorem starałem się czytać im książki.
Z początku krótkie opowiadania, baśnie. Z czasem nieco poważniejsza proza, zaś idea niezmienna. Chęć zapoznania ich z klasyką literatury, na której i ja się wychowałem, co oczywiście było dla mnie sentymentalną podróżą w czasie, tym piękniejszą, że moim dzieciom podobały się te same historie. Umacniało to naszą więź i dawało jeszcze większe poczucie bliskości. Klasyka szybko się jednak skończyła, więc do palety już znanych książek dokooptowałem nowe historie, z którymi mam nadzieję, moje dzieci zapoznają kiedyś swoje potomstwo. Muszę w tym miejscu jednak wyznać, że poza chęcią rozwijania swoich pociech, był też we mnie delikatny, zwykły pragmatyzm, a mianowicie chęć odesłania ich w objęcia Morfeusza i posiadania choć odrobiny czasu dla siebie.
Z początku krótkie opowiadania, baśnie. Z czasem nieco poważniejsza proza, zaś idea niezmienna. Chęć zapoznania ich z klasyką literatury, na której i ja się wychowałem, co oczywiście było dla mnie sentymentalną podróżą w czasie, tym piękniejszą, że moim dzieciom podobały się te same historie. Umacniało to naszą więź i dawało jeszcze większe poczucie bliskości. Klasyka szybko się jednak skończyła, więc do palety już znanych książek dokooptowałem nowe historie, z którymi mam nadzieję, moje dzieci zapoznają kiedyś swoje potomstwo. Muszę w tym miejscu jednak wyznać, że poza chęcią rozwijania swoich pociech, był też we mnie delikatny, zwykły pragmatyzm, a mianowicie chęć odesłania ich w objęcia Morfeusza i posiadania choć odrobiny czasu dla siebie.

Relacja z wydarzenia
Festiwal Filmowy Senior Movie. Spotkanie Masterclass z reżyserem Radosławem Piwowarskim.
Za nami niezwykłe spotkanie w ramach Festiwalu Filmowego Senior Movie! 🤩 Dziś Willa Lentza zamieniła się w przestrzeń pełną filmowych inspiracji 🎥, pasji do kina 🎭 i żywych rozmów 💬 z reżyserem Radosławem Piwowarskim – twórcą takich tytułów jak „Yesterday” 🎶🕰️, „Pociąg do Hollywood” 🚂✨, „Kochankowie mojej mamy” 💔 oraz „Marcowe migdały” 🌸🌿.

Felieton | Autor: Janusz Wilczyński
Szczepionka na jesień
Gdy ankieterzy zapytali Polaków, którą z pór roku lubią najbardziej, padła taka odpowiedź, jakiej można się było spodziewać. 57 procent respondentów opowiedziało się za latem, 32 procent za wiosną, a za jesienią zaledwie 4 procent! Szkoda, że nie zadano pytania, czy lubimy złotą polską jesień, gdyż, jestem o tym święcie przekonany, wtedy trzecia pora roku zebrałaby o wiele więcej pozytywnych wskazań.

Felieton | Autorka: Monika Gapińska
Uff, jak dobrze, że jesień coraz bliżej
Jeśli istnieje jakaś pozaziemska cywilizacja, to jej mieszkańcy z pewnością nie zdecydują się nas latem odwiedzić. Medialne relacje z wakacji brzmią bowiem jak horror, po obejrzeniu którego ma się koszmarne sny albo w ogóle nie można zasnąć. Paragony grozy, tłumy na nadbałtyckich plażach, parawaning, ale też ekstremalnie wysokie temperatury na południu Europy. Uff, jak dobrze, że jesień coraz bliżej.

Relacja z koncertu
Ad astra. Maciej Tubis – All Your Fears, All Your Hopes
6 września 2025 roku przestrzenie Willi Lentza wypełniły się muzyką, która porusza najczulsze struny emocji. 🌌🎶

Relacja z wydarzenia
Śniadanie z Melpomeną. Artystyczne śniadanie na trawie.
🎭✨ ŚNIADANIE Z MELPOMENĄ – Artystyczne Śniadanie na Trawie ✨🎭
📅 6 września 2025 (sobota)
🌳 Ogród Willi Lentza
Willa Lentza zamieniła się w wielką, tętniącą życiem scenę! Aktorzy, reżyserzy, muzycy i miłośnicy teatru – wszyscy razem w magicznej przestrzeni ogrodu, by świętować sztukę i teatralne tradycje.
📅 6 września 2025 (sobota)
🌳 Ogród Willi Lentza
Willa Lentza zamieniła się w wielką, tętniącą życiem scenę! Aktorzy, reżyserzy, muzycy i miłośnicy teatru – wszyscy razem w magicznej przestrzeni ogrodu, by świętować sztukę i teatralne tradycje.

Felieton | Autor: Janusz Wilczyński
Piwnica, kaseta i przemysł
Od kilku lat przymierzam się do posprzątania piwnicy. Tak się przymierzam, i przymierzam, ale nijak nie potrafię owych przymiarek przekuć w czyn. Nawet schodzę na dół, otwieram drzwi do mojego boksu i… szybko z(a)mykam. Bo tuż za drzwiami łypie na mnie złowrogo ściana pudeł aż po sam sufit. Więc jak sobie pomyślę, że za tą forpocztą zalegających „przydasiów” i gratów zapomnianych piętrzą się kolejne szeregi – rezygnuję. Podobno są firmy, które opróżniają strychy i piwnice. Może się skuszę – kto wie? Jednak podczas mojej ostatniej próby ataku na ten skład zapomnianych przedmiotów zrobiłem poważny postęp: po nieznacznym uniesieniu jednego z pudeł, włożyłem rękę do stojącego poniżej i poczułem pod palcami jakieś, nieduże plastikowe pudełko. Wyjąwszy ujrzałem kasetę magnetofonowa Superton, wyprodukowaną w szczecińskiej fabryce Chemitex-Wiskord: niebieska „dziewięćdziesiątka” (bo rzeczony zakład produkował też czerwone „sześdziesiątki”) o nazwie Superton; chociaż dźwięk był od „super” daleki, a do tego taśma bardzo często wkręcała się w głowicę magnetofonu. Jednak w PRL-u kupowało się, to co rzucili na rynek i nikt nie marudził. Kasety firma wytwarzała od 1976 roku. A w 1989 Wiskord wpadł w typowe dla czasu przejścia na tory gospodarki rynkowej turbulencje, które doprowadziły w 2000 roku do zamknięcia zakładu z powodu zadłużenia. Dziś po Wiskordzie pozostał komin i stare pofabryczne budynki. Ale też kasety, takie jak ta moja, oraz pamięć starszych mieszkańców, w tym pracowników zakładu. Bo historia polskiego Szczecina to także dzieje fabryk i ludzi w nich zatrudnionych.
